Niedzielna wycieczka rowerowa do Jastrzębia i Orłowa już niemal tradycyjnie odbyła się w fatalnej pogodzie. Ważne, że się jednak odbyła, bo miałem okazję do obejrzenia dwóch zalewów, z których jeden – w Jastrzębiu znałem tylko z opowieści, a drugi - w Orłowie nieznany był mi zupełnie. Teraz tylko wybrać się tam z wędkami i dwa nowe łowiska znajdą się w dziale „Gdzie na ryby”.
Ale póki co - na rowerach było tak. Wyjechaliśmy z Kierza Niedźwiedziego. Zgadnijcie dlaczego? Słusznie. Przewodnikiem wycieczki był Serowar z Kierza.
Pierwszy postój w lesie niedaleko stacji PKP w Szydłowcu. Znajduje się tam kolejny, nieczynny kamieniołom.
Prawa autorskie © Skarżyski Wortal Turystyczny Wszystkie prawa zastrzeżone.