Pomnik powstańców
POMNIK UPAMIĘTNIAJĄCY POWSTAŃCZE WALKI ROKU 1863
„Kto pyta nie błądzi, kto czyta, ten wie".
Przy leśnej drodze, na lewym brzegu zalewu w Rejowie, w odległości około 15 minut drogi od przystani, w kierunku Baranowa, stoi pomnik ufundowany przez miejscowy Oddział PTTK w 100 rocznicę powstania styczniowego. Wykonano go kamiennych bloków, na szczycie umieszczono odlew sokoła z rozpiętymi skrzydłami w momencie podrywania się do lotu, będący zarazem symbolem zrywów narodowo-wyzwoleńczych Polaków uciemiężonych przez zaborców w okresie wieloletniej niewoli.
Fot. Polo
Wśród wielu wędrowców czy przechodniów, poruszających się drogą nad zalewem, obiekt ten nie budzi większego zainteresowania. Jest to wynik braku znajomości faktów i okoliczności dla jakich został postawiony. Wydawać by się mogło, że taka lokalizacja była co najmniej nieporozumieniem, a tymczasem ściśle się wiąże z wydarzeniami historycznymi — Powstaniem Styczniowym.
Oto kilka szczegółów z tamtych dni.
Po pierwszych dniach powstania, główne siły powstańcze zgrupowały się w Wąchocku. Nieprzyjaciel, zmylony celowo rozpowszechnianymi fałszywymi wieściami o sile wąchockiego zgrupowania, nie rozpoczął kroków zaczepnych. To pozwoliło naczelnikom! Marianowi Langiewiczowi na zwiększenie liczebności oddziałów przez przyjmowanie ochotników i szkolenie ich w rzemiośle wojskowym. Stan ten nie mógł trwać długo bowiem nieprzyjaciel, ponaglony odgórnymi rozkazami, przygotowywał plan zaatakowania Wąchocka.
Langiewicz rozumiał dobrze, że dni spokojnego organizowania oddziałów w obozie nad Kamienną mają się ku końcowi. W tej sytuacji powziął decyzję o rozdzieleniu sił na trzy części, obsadzają każą z nich wierzchołek trójkąta utworzonego przez Wąchock, Suchedniów i Bodzentyn. Główne zadanie obrony obozu powierzył Langiewicz batalionowi Dionizego Czachowskiego, który otrzymał rozkaz obsadzenia najważniejszego pod względem strategicznym Suchedniowa, położonego przy trakcie łączącym Radom z Kielcami. Batalionowi Klimaszewskiego zaś nakazał stanąć w Bodzentynie z zadaniem ubezpieczenia Wąchocka od strony południowej. Reszta sił powstańczych pozostała w Wąchocku, Operacją przeciw siłom powstańczym Langiewicza kierował gen. Uszakow, dowódca dywizji stacjonującej w Radomiu. W nocy z 30 na 31 stycznia wydał on rozkaz według którego pułkownik Zwierow miał z Opatowa ruszyć ku Wąchockowi i zaatakować od południa. Pułkownik Czengiery zaś wyruszył z Kielc, miał uczynić to samo od zachodu, natomiast gen. Mark z Radomia — od strony północnej. Zadaniem zjednoczonych sił nieprzyjaciela było otoczenie obozu wąchockiego, rozbicie oddziałów powstańczych i wzięcie do niewoli.
Szczęściem dla powstańców założenia te znał w całości gen. Mark, a działania poszczególnych kolumn na skutek trudności z łącznością nie były w czasie skoordynowane.
Najwcześniej, bo już l lutego, doszło do potyczki na odcinku pomiędzy miejscowościami Błoto — Berezów, gdzie oddział Dawidowicza, wsparty siłami batalionu Dionizego Czachowskiego, powstrzymał marsz konnicy nieprzyjaciela dowodzony przez majora Stanisława Krasińskiego, zdążającego z Kielc na spotkanie z gen. Markiem.
Po starciu tym, w wyniku którego dwa szwadrony konnicy nieprzyjaciela zmuszono do odwrotu, Czachowski, opuścił Suchedniów i wyruszył na północ w kierunku Bzina i Milicy, by u stóp Baranowskiej Góry, w lesie przy drodze biegnącej doliną rzeki Kamionki, na lewym jej brzegu urządzić zasadzkę. Maszerujące tą drogą wojska nieprzyjaciela zostały wzięte w krzyżowy ogień, straż przednia została rozbita a batalion Czachowskiego jeszcze przez 24 godziny skutecznie stawiał opór nieprzyjacielowi, który wsparty przez Czengierego piechotą i kozactwem, zmusił ostatecznie Czachowskiego do odwrotu w kierunku Wąchocka.
Powstańcy cofając się palili za sobą mosty na Kamionce w Rejowie i na Kamiennej w Bzinie, przez co opóźnili pościg za sobą.
Na dębie rosnącym tuż przy pomniku kozacy wieszali później rannych powstańców i robotników (giserów) miejscowych zakładów w Rejowie, którzy m.in. produkowali również broń dla powstańców.
Pomnik ten przypomina te tragiczne dni Powstania Styczniowego, oddając cześć tym, którzy walczyli o wolność i niepodległość Polski.
Fot. P.Rzuchowski
Fot. Polo
Dąb (pomnikowy) spalony przez wandali
Źródło: „Zeszyt Przewodnicki”; Koło Przewodników PTTK w Skarżysku – Kamiennej; Skarżysko-Kamienna 1990r.
Juliusz Staśkowiak
PTTK — Skarżysko Kam.
Dostarczył: Heodes Prawa autorskie © Skarżyski Wortal Turystyczny Wszystkie prawa zastrzeżone. Opublikowane: 2006-02-22 (4994 odsłon) [ Wróć ] |